Czas na nowe. Młodzi, którzy tworzą Kościół
„Czas na nowe mówisz mi! Czas na nowe, stare w tył. Czas na nowe, wreszcie wiem gdzie iść, bo jesteś ze mną Ty.” – te słowa codziennie rozbrzmiewały pod namiotem #MŁODZI podczas 77. Tygodnia Ewangelizacyjnego w Dzięgielowie. Specjalnie na tegoroczne TE zespół Drogownica napisał piosenkę przewodnią. W trakcie tygodnia wolontariusze spontanicznie ułożyli do niej prosty układ ruchów i już po kilku dniach śpiewali ją niemal wszyscy uczestnicy.
Przez osiem dni namiot #MŁODZI tętnił życiem. Program przygotowało i poprowadziło 25 młodych wolontariuszy, a każdego dnia uczestniczyło w nim ponad 100 nastolatków. Najwięcej – 137 osób – spotkało się w czwartkowe popołudnie.
Każdego dnia na uczestników czekały gry, konkursy, sondy, wspólny śpiew z zespołem Drogownica, praca w małych grupach oraz główne przesłanie dnia. Nad kolejnymi tematami prowadzili uczestników ks. Łukasz Stachelek, ks. Sebastian Madejski, ks. Konrad Indeka, ks. Marcin Dawid i ks. Damian Rusin. Hasło „Czas na nowe” rozwijało się każdego dnia w kolejnych odsłonach: „Nie muszę mieć wszystkiego”, „Mogę być smutny”, „Potrafię być cicho, ale gdy trzeba”, „Nie zgadzam się na bylejakość”, „Zaczynam widzieć innych”, „Chcę być autentyczny”, „Mogę zmieniać świat” i „Nie jestem sam”. Nie były to wykłady, ale rozmowy o wierze, emocjach, relacjach i codziennym życiu nastolatków.
Jak mówi Jula, wolontariuszka i liderka zespołu Drogownica:
„Pod namiotem #Młodzi dzieje się bardzo dużo: gry, zabawy, wspólne uwielbienie, praca w grupach i przede wszystkim rozważanie ważnych, chrześcijańskich tematów dla młodych.”
Olga dodaje:
„Dzieje się przestrzeń dla dzieciaków, którzy wkraczają w nastoletnie lata. To trudny dla nich czas, wiele emocji, a my jako wolontariusze staramy się stworzyć dla nich miejsce, w którym będą się czuć dobrze, bezpiecznie i będą się dobrze bawić. Jednocześnie wierzę, że Duch Święty działa w nas – wolontariuszach, ale przede wszystkim w tych nastolatkach, którzy do nas trafiają.”
To właśnie wolontariusze są sercem programu. Prowadzą grupy, przygotowują zabawy, rozmawiają z uczestnikami, zachęcają do wspólnego śpiewu i dbają o to, by każdy czuł się zauważony. Dla wielu z nich TE to nie tylko wydarzenie, ale miejsce, do którego chce się wracać.
Matylda mówi:
„Czas poświęcony na bliskość z Bogiem i innymi ludźmi. Umiejętności radzenia sobie z nieprzewidzianymi sytuacjami, a co najważniejsze poczucie, że robi się coś istotnego w ważnym celu.”
Lidia podkreśla:
„Wolontariat na TE daje radość ze świadomości, że to, co wspólnie tworzymy, przynosi frajdę młodym i może być dla nich wydarzeniem, które odmieni ich życie na zawsze. Poznajemy osoby o tych samych wartościach, a relacje, które z nimi powstają, są szczere, prawdziwe i często zostają na lata.”
I dodaje:
„Czas na nowe… przygody, przeżycia, relacje.”
Karolina, która po raz pierwszy była na TE jako wolontariuszka, wspomina:
„Uwielbiam atmosferę TE, bo jestem tam otoczona ludźmi, którzy tak samo jak ja kochają Boga i chcą z Nim żyć. Mogę razem z nimi uwielbiać Go, słuchać o Nim i po prostu nawiązywać ważne i długotrwałe relacje. Przy okazji jako wolontariuszka mogę przyczyniać się do przekazywania naszej wiedzy i wiary młodszym osobom.”
Olga nie ma wątpliwości, dlaczego wraca do Dzięgielowa:
„Najbardziej na co czekam w całym roku, to właśnie TE. Myślę, że każdy, kto był w Dzięgielowie chociaż raz, wie, czym jest to niezwykłe uczucie, jakie towarzyszy Tygodniowi wśród namiotów.”
A Zuzia zachęca tych, którzy jeszcze się wahają:
„Jeśli boisz się przyjść, bo nikogo nie znasz, nie przejmuj się. Jest tu wiele nowych osób, które też nikogo nie znają i na pewno poznasz jakieś nowe super osoby.”
Na zakończenie Jula mówi coś, co dobrze podsumowuje tegoroczny program:
„Wiem, że czasami Kościół może wydawać się »przestarzały« i odpowiedni tylko dla ludzi starszych, ale obiecuję, że jak przyjdziecie na programy dla młodych, zobaczycie Kościół z całkiem innej strony – otwarty, idący z duchem czasu i pełen młodych ludzi.”
I chyba właśnie dlatego słowa tegorocznej piosenki na zakończenie Tygodnia brzmiały jeszcze mocniej niż pierwszego dnia:
„Nie chcę chodzić sam, ze mną chodzi Pan. On mi mówi, którą drogą dalej kroczyć mam. Już nie boję się, wszystko jest okej.”
Pod namiotem #MŁODZI naprawdę był czas na nowe – nowe spojrzenie na Boga, na siebie, na drugiego człowieka i na Kościół, który młodzi nie tylko współtworzą, ale w którym czują się u siebie.

